Antonina Majewska
lat 25
recepcjonistka w przychodni
W wieku dziewiętnastu lat wraz z ojcem przeprowadziła się do jego rodziny do wsi zwanej Palczewice. Jak można się spodziewać nie była z tego faktu zadowolona bo całe życie wychowywała się w mieście. Ale ten dom nie jest zwykłym domkiem jednorodzinnym z ogródkiem. Jest to kilkonastohektarowe gospodarstwo, na którym można spotkać wiele zwierząt a nawet mały sad. Dziadków spotykała tylko kiedy przyjeżdżała na wakacje jako dziecko, teraz o wiele trudniej było jej się z nimi dogadać szczególnie gdy chcieli aby pomogła im się zajmować gospodarstwem. Na początku się przed tym broniła, ale w końcu uległa. Dojenie krowy wcale nie było takie trudne jakie może się wydawać. Próbowała coś tam studiować jednakże każdy kierunek szybko jej się nudził. Nie mogła odnaleźć się w inżynierki, pedagogice czy też dziennikarstwie. Ciężko jest zagłębić się w jednej dziedzinie kiedy lubi się wszystko po trochu.
Dużą rolę w jej życiu odegrała znajomość z nijakim panem Maksymilianem Bednarskim. Poznała go kilka tygodni po tym jak się przeprowadziła. Kiedy zobaczyła Maksa poczuła te legendarne motyle w brzuchu i miękkie kolana. Głupia naiwna dziewczyna zakochała się na zabój po kilku rozmowach. Zaczęli się ze sobą umawiać i wszystko wydawało się takie cudowne. Oczywiście do czasu bo okazało się, że chłopak chce iść na zawodowego żołnierza i ma zamiar wyjechać do Afganistanu na misję. To miał być tylko rok, mieli to wytrzymać. Pisali do siebie listy, Antonina jak głupia codziennie wypatrywała listonosza z nadzieją, że coś dla niej ma. Jedyne co jej po nim zostało to Marcel, kot którego jej dał aby w każdym momencie kiedy będzie za nim tęsknić będzie mogła się do niego przytulić. Po roku jej ukochany przyjechał ale ze złą wiadomością. Powiedział jej, że przyjechał tylko na kilka dni bo musi tam wracać. To był wielki cios dla Majewskiej. Całe dwanaście miesięcy cierpienia miało okazać się o wiele dłuższą podróżą. Ich kontakt się urwał pół roku po tym jak wyjechał na kolejną misję. Nie dostała kilka miesięcy od niego żadnego listu. Na początku myślała, że zginął. Jego rodzina nic o tym nie wiedziała więc nie było to raczej możliwe. Antonina uznała, że jak widać Maksymilianowi się odwidziało, może stwierdził, że coś takiego nie ma sensu. Spróbowała żyć od nowa.
Pozostaje zadać pytanie jak te wszystkie zdarzenia wpłynęły na jej życie. Na pewno miały bardzo duży wpływ na ukształtowanie charakteru oraz tego jak potoczyły się jej losy. Nadal jest w pewnym stopniu związana z przeszłością, od której nie może się uwolnić. Robi wiele rzeczy by nie pozostać sama ze swoimi myślami. Próbowała ułożyć sobie życie z innym mężczyzną ale zakończyło się to tak szybko jak zaczęło. Nadal jest tą samą wrażliwą dziewczyną, która chciałaby pomóc całemu światu zapominając o sobie.
[Powitać ślicznie.]
OdpowiedzUsuńIlona
[No to myślimy!]
OdpowiedzUsuńBednarski
[Taki był zamiar, więc cieszę się, że wyszło (;
OdpowiedzUsuńCo do jakiegoś wątku, to bez kombinowania postawiłabym na wizytę w przychodni z najmłodszą, bo i sezon na choroby, i dzieciak jeszcze w wieku takim. Co Ty na to? ;)]
Ilona
[Powtórzenie słowa jestem w tytule zamierzone? ;> No i nie ma czegoś takiego jak ".." :) Witam, urocze zdjęcie.]
OdpowiedzUsuńAleksandra
[To tylko napomknę, że w tytułach nie stawia się kropek. Na końcu tytułów. :D]
OdpowiedzUsuńAleksandra
[Gdybym wiedział, ustąpiłbym Ci. ;) Tak mi się widzi, że może Piotra pobiją. I może akurat przypadkiem znajdzie go w rowie Antonina.]
OdpowiedzUsuńPiotr Król
[Może być panika, nie ma problemu! To ja zacznę, tylko musisz mi dać trochę czasu. :D]
OdpowiedzUsuńPiotr Król
[Jest ruda i ma piegi, lubię]/Franek
OdpowiedzUsuń[Rzeczywiście, mało szczęścia, biorąc pod uwagę, że jest gejem. Ale może się w nim zakochać, będzie dobry motyw na wątek]/Franek
OdpowiedzUsuń[To co, klecimy? Potrzebuję jakichś wytycznych i mogę zacząć]/Franek
OdpowiedzUsuń