poniedziałek, 18 listopada 2013

jeśli chcesz idealnego świata, pozbądź się ludzi

I l o n a   E w a   N i e d z i ń s k a
(  K   a   r   d   a   ś   )
1 3   s t y c z n i a   1 9 7 4
Krosno — Poznań — Palczewice
jedenaście lat, ale wciąż nietutejsza
nauczycielka języka angielskiego
rodzina na drugim końcu kraju
trzy stworzenia płci żeńskiej na utrzymaniu

Praktycznie zaraz po maturze zwiała z Krosna do Poznania, z mocnym przekonaniem, że do rodzinnego domu nie wróci. Może i u Kardasiów nie było całkiem źle, ale i wzorowymi nie dało się ich relacji nazwać — ona w każdym razie miała  dość atmosfery ciągłych pretensji o nic. Marka poznała pod koniec drugiego roku studiów. Nie było motyli w brzuchu i wielkiego romantyzmu — przez dłuższy czas widzieli się raczej w kategorii dobrych znajomych — nie zabrakło za to alkoholu pewnego wyjątkowo paskudnego wieczora. Kiedy okazało się, że jest w ciąży... Może nie szaleli z radości, ale decyzja o ślubie wydawała się być całkiem naturalną. Ich najstarsza córka doczekała się siostry, mając niespełna trzy lata i wtedy jeszcze wszystko zdawało się doskonale układać. Z całą pewnością nie był to moment, w którym Ilona oczekiwałaby jakichkolwiek większych zmian, ale cóż — czasem nie da się ich uniknąć. Wiosną dwa tysiące drugiego roku zmarła matka Marka, po czym stary pan Niedziński wyraźnie postawił sobie za punkt honoru ściągnięcie z powrotem do Palczewic wszystkich swoich dzieci. Nie żeby Marek był tym najbardziej opornym... Nieduże, ale wystarczające mieszkanie i względnie uporządkowane życie w Poznaniu wymienili na pokój na poddaszu i zaczynanie wszystkiego od początku. W międzyczasie obojgu udało się znaleźć pracę, doczekali się trzeciej córki, zaś najstarsza zaczęła regularnie grozić im, że któregoś dnia nie wytrzyma i przeniesie się do Krosna, do ciotki Anity. A Ilona wciąż, nawet po tylu latach, nie potrafi przyzwyczaić się do tego miejsca.

[Dzieńdobrywieczór. Znać się możemy, możemy nie. Na zdjęciu Emily Mortimer, w tytule Anthony de Mello. Mąż, jego rodzeństwo, najstarsza córka — do przejęcia, jakby ktoś miał ochotę. Kontakt, gdyby ktoś był zainteresowany: 43269757, stipoideae@gmail.com]

13 komentarzy:

  1. [ Witam ślicznie, a jutro wpadnę z Aurelką bo postać bardzo mi się spodobała ;)]

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam się, witam. Pomysłów nie mam. Jak zawsze. Postać świetna! Cześć. :)]

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  3. [Może uda nam się kombinować razem. Może. :D]

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Również witam i powiem, że postać Ilony jest świetna bo przedstawia normalną kobietę z problemami co cudownie ci wyszło :>]


    A. Majewska

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Też chciałam to zaproponować. Bo w sumie to najlepsze powiązanie jakie może być. coś potem zacznę tylko troszkę odpocznę.]

    A. Majewska

    OdpowiedzUsuń
  6. [Witam się ładnie też :)
    Zastanawia mnie, czy masz jakiś konkretny pomysł na historię Ilony. Takie przykre to życie ma.]

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  7. [Problemy sprawiają, że życie postaci staje się ciekawsze. Wydaje mi się, że wtedy zawsze łatwiej znaleźć powiązanie. Ale to tylko moja opinia :)
    Sama bym chyba jednak nie potrafiła prowadzić podobnej postaci. Wynika to pewnie ze zbyt pozytywnego nastawienia do wszystkiego co mnie otacza (niestety, poza mną samą). Więc podziwiam i życzę wytrwałości. To ważne w dzisiejszej blogosferze :) ]

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  8. [A to znam z autopsji. Przynajmniej raz dziennie słyszę, że wmawiam sobie, że nie mogę, co podobno jest powodem moich niepowodzeń. No cóż.
    Z dwojga złego lepiej być realistką niż optymistką za nadto. Przynajmniej się człowiek nie nastawia na to, że dostanie wszystko za fee. Mi to na przykład nie służy.]

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  9. [Sama chyba powinnam zacząć stosować taką taktykę, ale jakoś mi to nie bardzo wychodzi... Potrafię podlewać kwiatki przez dwa tygodnie (zacznę w poniedziałek i skończę dwa tygodnie później, bo jakoś tak nie ma do czego nawiązać...), więc czego się spodziewać?
    Chętnie pokombinuję; z naciskiem na pokombinuję, bo tak jak ty nie mam żadnego pomysłu, niestety.]

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  10. [No proszę, ile mamy wspólnego :D
    Dobra myśl: dopiero jutro. Ja też już dzisiaj jestem wyzuta z pomysłów. Ale mam nadzieję, że na coś wpadniemy :) ]

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  11. [A no również witam ;)]

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. [ To jest bardzo dobry pomysł! I w sumie teraz Ilona mogłaby zrobić to samo tylko, że udostępnić Aurelce pokój u siebie, skoro dziewczyna przed rodziną ucieka]

    Aurelia

    OdpowiedzUsuń
  13. [ Wszystko jest lepsze od rodziny zdaniem Aurelii :D
    Więc jak robimy, pierwszy raz widzą się w przychodni bo Ilona wpadnie z dzieciakiem czy jak?;>]
    Aurelia

    OdpowiedzUsuń